Zakaz reklamy w aptekach w Komisji Europejskiej

Zakaz reklamy aptek

Komisja Europejska bada, czy całkowity zakaz reklamy działalności aptek narusza przepisy Unii Europejskiej dotyczące swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Konfederacja Lewiatan informuje, że w najbliższym czasie zapadnie decyzja, czy Polsce grozi kolejna sprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości, a nawet kary pieniężne, które obciążą wszystkich podatników.

Całkowity zakaz reklamy działalności aptek obwiązuje w Polsce od 1 stycznia 2012 roku. Został on wprowadzony do ustawy Prawo farmaceutyczne na mocy art. 60 pkt 7 ustawy z 12 maja 2011 roku o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. Zgodnie z obecnym brzmieniem art. 94 a ustawy zabroniona jest bardzo szeroko rozumiana reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności. Należy podkreślić, że wprowadzenie zakazu nie było odpowiedzią na dostrzeżone przez ustawodawcę nieprawidłowości w funkcjonowaniu aptek lub prowadzonej przez nie działalności reklamowej.

Ministerstwo Zdrowia wprowadziło zakaz reklamy tłumacząc się chęcią ograniczenia spożycia leków oraz ochroną zdrowia publicznego w Polsce. Jednocześnie w żaden sposób nie został dodatkowo uregulowany rynek reklamy produktów leczniczych i suplementów diety wyceniany na ponad 2,5 miliarda złotych. Dopuszczona jest również nieograniczona reklama sklepów spożywczych, w których ofercie znajdują się promocje niektórych leków. Wynika to z faktu, że kwestie reklamy produktów leczniczych jest już regulowana przepisami unijnymi i Polska nie może wprowadzić dalej idących regulacji reklamy produktów.

Zastrzeżenia co do szerokiego zakazu reklamy w aptekach zgłaszało również Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Za nieproporcjonalny i szkodliwy dla ochrony zdrowia i wolności gospodarczej uznało je także Ministerstwo Gospodarki. Od chwili przyjęcia zmian Konfederacja Lewiatan wskazywała na niezgodność tego zakazu z fundamentalnymi zasadami prowadzenia działalności gospodarczej oraz z podstawowymi swobodami rynku wewnętrznego Unii Europejskiej. Ponieważ działania na gruncie krajowym nie przyniosły rezultatu, w listopadzie 2013 roku Konfederacja Lewiatan skierowała do Komisji Europejskiej skargę indywidualną na zakaz reklamy aptek.

Po wstępnej analizie sprawy Komisja Europejska przyznała, że istnieje duże prawdopodobieństwo naruszenia przepisów wspólnotowych przez art. 94 a Prawa farmaceutycznego. Tylko Polska spośród wszystkich krajów Unii wprowadziła całkowity zakaz reklamy aptek. Obecnie trwają rozmowy pomiędzy Komisją Europejską a polskim rządem w sprawie tego przepisu. Według posiadanych przez Konfederację Lewiatan informacji, w praktyce jedynym rozmówcą Komisji Europejskiej jest Ministerstwo Zdrowia, co – w ocenie przedstawicieli Lewiatana – nie zapewnia wszechstronnej i obiektywnej oceny.

Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, w którym zakazane jest prowadzenie jakichkolwiek programów obniżających odpłatność pacjenta za leki. Apteki nie mogą przystąpić do Karty Dużej Rodziny, zamknięte zostały programy z obniżkami dla seniorów, młodych matek czy diabetyków, a rygorystyczna wykładnia sądów uznaje za reklamę każdą aktywność, która wyróżnia placówkę na tle konkurencji. Tym samym zakazano również informowania o obniżkach cen, rabatach, zakazano nawet publikacji niezależnych badań porównujących ceny w wybranych aptekach, informacje o możliwości dokonania płatności kartą, a nawet o tym, że personel przygranicznej apteki włada językiem litewskim.

Zmiana przepisów leży także w interesie polskich pacjentów oraz Polski, która w razie niedokonania odpowiednich zmian ryzykuje postępowaniem przed Trybunałem Sprawiedliwości UE i karami finansowymi za naruszenie unijnych przepisów.

Ostatnim negatywnym dla pacjentów efektem wprowadzenia zakazu reklamy jest zahamowanie rozwoju aptek internetowych. Zakaz wykorzystywania przez strony internetowe takich narzędzi jak pozycjonowanie w wyszukiwarkach, kampanie reklamowe i promocje w środowisku internetowym oznacza w praktyce ich całkowitą wegetację.

Źródło: Konfederacja Lewiatan

 

Jedna myśl nt. „Zakaz reklamy w aptekach w Komisji Europejskiej

  1. Witam,
    jak czytam takie bzdury, którymi można mydlić oczy tylko osobie nie
    związanej z zawodem, to zastanawia mnie dlaczego od razu nie są one prostowane.
    Przecież nie możemy teraz mówić, o narażaniu budżetu państwa na straty
    przez wyższe ceny, bo ceny leków urzędowych, a co za tym idzie kwota
    jaką dopłaca państwo, są takie same we wszystkich aptekach. Dlaczego NFZ „nie widzi” praktyk niektórych producentów, np leku pradaxa , który w wybranych aptekach można kupić za zdecydowanie niższą cenę niż ta która została zakontraktowana dla wielkości opakowań umieszczonych na listach refundacyjnych. I to jest zastanawiające- jak można do tego dopuścić i ile rzeczywiście kosztuje taki lek i dlaczego państwo płaci kilkukrotnie zawyżone ceny? A apteki sieciowe, które ponoć tak dbają o klienta. Myślę, że są one zainteresowane tylko zyskiem, a nie pacjentem. Dlatego są zainteresowane promocjami, programami lojalnościowymi- niczym sklep spożywczy. A gdzie etyka zawodowa? Przecież tego typu aptek nie prowadzą farmaceuci. Zarzucają aptekom rodzinnym brak kreatywności i chęci nawiązania konkurencji. A ja myślę, że gdzieś po drodze zapominają o pacjencie. Zgadzam się, że miło jest kupić dany preparat taniej. Ale co znaczy taniej, np przy preparacie essentiale, który jest sprzedawany dużo poniżej ceny zakupu? Może sieci mogą sobie pozwolić na takie praktyki, gdzie indziej sobie to odbiją. Ale czy takie praktyki nazywamy uczciwą konkurencją. Można by mnożyć takie przykłady. Mam nadzieję, że osoby kompetentne mające na uwadze rzeczywiste dobro pacjenta, a nie dobro interesów niektórych, zajmą się tym tematem i nie dopuszczą do tego, że opinie wyrażane przez pewną garstkę, przepraszam – cwaniaków, będą traktowane poważnie i uważane za prawdziwe.
    Małgorzata

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *